środa, 30 grudnia 2015

Od Aleksa

- Lepiej już śpijmy, jutro może być ciężki dzień. - stwierdziła idąc do swoich koleżanek.
Poszedłem po schodach do góry, na strych. Była tam masa przeróżnych szpargałów, w tym skrzynia z zabawkami i różnymi gadżetami. Była tam też mp3, która jak się okazało nawet działała. Schowałem ją do kieszeni i zacząłem szukać dalej. Zauważyłem wielką płachtę, pod którą znajdował się fortepian.
- Łał. - mruknąłem sam do siebie, usiadłem na stołku i przejechałem palcami po klawiszach.
Dźwięk był piękny, taki żywy. Po chwili zagrałem melodię którą nauczyła mnie mama.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz