- Tak. - odetchnąłem i otrzepałem się z piachu, po czym podniosłem z ziemi mój karabinek który przewiesiłem przez ramię, akurat w takiej chwili musiały mi się naboje skończyć, nie miałem czasu żeby ich załadować. - Dzięki. - dodałem patrząc na wszystkich.
- Drobiazg. - uśmiechnął się jeden z chłopaków.
- Aleks. - przedstawiłem się.
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz